poniedziałek, 26 stycznia 2015

Jak nie dajesz napiwku na jesteś burakiem?

Ostatnio natknęłam się na iście hejterską stronę, która zrzesza barmanów, kelnerów i innych.
Pojawiło się zdjęcie - rachunek + kwota niemal odliczona, parę groszy za dużo. Reakcja tłumu? Oburzenie. Bo napiwku nie dał, no to burak przecież. Hejty były konkretne. Mało które merytoryczne, ale jakby już wyciągnąć jakieś argumenty to brzmiałoby to tak:


+Argumenty barmana:
  • psia pensja : 5-6 zł/h, dziękuję, pomóż człowieku
  • miła obsługa - napiwek się należy, barman zapamięta Twój napiwek i następnym razem zamówienie trafi do Ciebie szybciej
  • kultura nakazuje
  • nie stać Cię na napiwek nie chodź do restauracji
- Argumenty ludu:
  • kupa ludzi ma pensję tę zbliżoną do barmańskiej i napiwków nie woła
  • Nie podoba się płaca to zmień pracę
  • Czy obsługa zapamięta mój napiwek? No nie wiem, może jak  mała mieścina a jesteś stałym bywalcem to tak. W Warszawskiej knajpie, którą odwiedzasz raz na kwartał? Wątpię
  • Kultura, kulturą, ale czy napiwek to nie moda, która przyszła z zachodu?
  • Czy w innych zawodach dodają coś ekstra za wykonanie swojej pracy? Bo obsługa klienta to właśnie praca tej grupy zawodowej. Ani kasjera, ani lekarz, ani grabarz napiwków nie dostaje. Jest pensja i to jest Twoje wynagrodzenie.
  • Flaszka dla lekarza? Łapówka. 2 dychy dla kelnera?  kultura. 
Są tacy co nie bronią ani jednych ani drugich, bo uznają, że poniża to obie strony - kelnera, bo musi zabiegać o dodatkowy zarobek, a klienta, bo musi płacić za coś, za co przecież już zapłacił.
 
Jeżeli chodzi o mnie akceptuje wszystkie te argumenty, nie opowiadam się za żadną ze stron. Zawsze zostawiam napiwek w kawiarni, restauracji, barze itp. W Polsce przyjmuje się, że napiwek powinien wynosić min. 10% wartości rachunku.
Sądzę, że na ten temat można napisać by książkę, bo temat szeroki jak rzeka, więc liczę na rozwinięcie się dyskusji pod postem.
Jak to jest z Wami? po której stronie baru zwykle stoicie i co uważacie?

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Podstawowe zasady wykonywania masażu

Wiele osób nie związanych z zawodem masażysty/fizjoterapeuty ubóstwia masaż. Zarówno jego wykonywanie jak i bycie "pacjentem". Nic w tym złego, że masujemy siebie nawzajem, nawet jeśli nie jesteśmy profesjonalistami. Masaż niezwykle relaksuje, daje poczucie bliskości. W dzisiejszych czasach ludziom brakuje dotyku przed co bardzo lubią ten zabieg. Przyda się zatem kilka zasad (zupełnie podstawowych) od profesjonalisty, które zbliży Was choć trochę do poprawnego wykonania masażu i pozwoli Waszym znajomym masażystom/fizjoterapeutom odetchnąć od ciągłych pytań "kiedy zrobisz mi masaż?" =)

1. Stosuj środek poślizgowy - najlepiej oliwkę. Nie przesadzajcie z ilością bo w technikach, w których należy chwycić mięsień oliwka Wam to uniemożliwi. Raczej nie radziłabym masować na sucho, bo jest to po prostu mniej przyjemne. Dobierając zapach oliwki, możecie dodatkowo rozszerzyć zabieg o aromaterapię :) 
2. W czasie masażu nie odrywaj rąk od swojego pacjenta. Staraj się, aby obie dłonie, nawet jeśli nie masują leżały na okolicy zabiegowej.
3. Masuj w kierunku dosercowym i zgodnie z przebiegiem mięśni.
 4. Zacznij od delikatnego dotyku i stopniowo przechodź do silniejszych bodźców po to, aby na końcu znowu wyciszyć pacjenta i zmniejszyć siłę.
5. Rozpocznij od techniki głaskania. Połóż całe dłonie w okolicy kości krzyżowej i przesuwaj je ku górze. Powtórz kilka razy.
6. Przejdź do techniki rozcierania. połóż oba kciuki po każdej stronie kręgosłupa. Rozcieraj (rób kółeczka) jednocześnie przesuwając dłonie ku górze. Powtórz kilka razy.
7. Kolejną techniką,a zarazem ostatnią jaka wystarczy amatorowi jest ugniatanie. Technika najtrudniejsza i najbardziej bodźcująca. Masując prawą stronę pleców stań od lewej, i odwrotnie. Chwyć za tzn boczki i ugniataj. (możesz sobie wyobrazić ciasto na pierogi :) ) i przesuwaj w górę. Powtórz kilka razy.
8. Wróć do techniki głaskania. Od mocnych do lżejszych, aby na koniec delikatnie opuszkami palców wyciszyć i zrelaksować swojego pacjenta.


 Zaznaczam, że przeczytanie posta nie czyni z Ciebie masażysty i zalecam ograniczenie klienteli do najbliższej rodziny.
Pamiętajcie też, że jeżeli traficie w ręce specjalisty może on odstępować podczas masowania od wyżej wymienionych zasad. Zaufajcie mu - wie co robi, widocznie Wasze schorzenie tego wymaga. Jeszcze raz podkreślam, że zasady są bardzo ogólne i podstawowe, a rodzajów masażu, wskazań i technik jest mnóstwo.

piątek, 16 stycznia 2015

Ciekawy sposob na walkę z uzależnieniem

Chciałabym się z Wami podzielić ciekawą animacją ilustrująca mechanizm uzależnienia. Może dla kogoś kto ma nie zbyt rozwinięte myślenie abstrakcyjne i artystyczne animację ciężko byłoby zinterpretować, ale myślę, że znając opis nie będzie już problemu. Pomysł ciekawy, każdy sposób jest dobry, zwłaszcza, że tak ciężko dotrzeć do osób uzależnionych lub idących ku temu. Ludzie nie zdają sobie sprawy z konsekwencji tak ostrych zabaw, albo uważają, że ich na pewno to nie dotyczy.
Autorem animacji jest Andreas'a Hykade'a - niemieckiego animatora.
Co sądzicie o takim pomyśle?

wtorek, 13 stycznia 2015

Kiedy właściwie rozebrać tę choinkę?

Ile ludzi, tyle opinii. Jak ze wszystkim. Słyszałam już mnóstwo wersji na ten temat. Oczywiście żadna z nich nie kierowała się rozsądkiem, bo zgodnie z nim choinkę należało by rozebrać, kiedy po prostu zaczyna się sypać (żywa), albo  jeszcze lepiej, kiedy święta się kończą. Jak każde dziecko wie Święta Bożego Narodzenia trwają 2 dni - 25.12 i 26.12, zatem 27.12 sprawę choinki można by było już zakończyć, ale nie. Jesteśmy mega zafiksowani na punkcie świąt i świątecznego klimatu. Skoro kupiłam ozdoby na choinkę za miliony monet, w sklepie spędziłam kilkadziesiąt godzin to chyba nie po to, żeby moja choinka postała 2 dni. Heloł.. No jasne. Zatem, mijają święta, a choinka dalej stoi... Nadchodzi pierwszy poświąteczny dzień pracy, człowiek się spieszy, bo zaspał oczywiście. Biegnie, bo już jest spóźniony w jednym bucie, nie do końca pomalowany (tu wersja dla kobiet), oczywiście obija się o tę zasraną choinkę, bo zahaczył torbą o gałązkę. Igły się sypły, a bombki się rypły i tak zamiast wychodzić do pracy, bo jest 7.10 i już jesteś spóźniony to odpalasz odkurzacz,żeby posprzątać cały ten syf. Pies nie lubi odkurzacza, więc drze się w niebo głosy, sąsiedzi się budzą, a Ty już wiesz, że ten dzień nie będzie dobry.
Zatem wracając do tematu tradycja (którą ja wolę nazywać przesądem, czy zabobonami) mówi, że choinkę należy rozebrać:
a)6 stycznia - Święto Trzech Króli
b) po kolędzie
c) 2 lutego ( no bez jaj..) - święto Matki Bożej Gromnicznej
d) w pierwszą niedzielę po 6 stycznia, czyli Niedzielę Chrztu Pańskiego
buldog
Fot. podobasie.net

A Wy kiedy rozbieracie choinkę?

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Dlaczego?

Nie mam tu na myśli haseł pod tytułem "dlaczego ja?" ani "ukryta prawda". Dlaczego blog? Ostatnio tyle się dzieje, tyle ciekawych rzeczy mnie spotyka, że poczułam że należy o tym powiedzieć też innym. Chciałabym, żeby to było miejsce inspiracji, ale i rozmowy. Wiecie takiej po prostu po koleżeńsku, bo nie zawsze mamy takich znajomych, z którymi możemy pogadać o naszym zamiłowaniu do malarstwa Rembrantda (btw. od 31.01 wystawa w Szczecinie ;) ) , o tym o nas wkurza, a może o tym co sprawia nam radość (znamy mentalność Polaków i ten problem z cudzym szczęściem ). Zatem zapraszam nie tyle do czytania, co do współtworzenia tego miejsca. Może wyjdzie z tego coś fajnego.

Zapewniam, że data powstania bloga nie ma nic wspólnego z Rankingiem Tomka (Jason Hunt), a Farelka nie zamierza zastąpić Kominka. Nazwa powstała z przypadku, bo gdy o niej myslałam w pokoju hostelowym obok stało to marne urządzenie.